MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

wtorek, 12 grudnia 2017

Trzy dni magii

Hobbitowo  odwiedzila Zima.
Tylko  na  chwileczke.
Wpadla przelotem zapewne, po drodze na biegun polnocny.
Zmienila mój zakatek w Kraine czarów i balwanków.
Mam nadzieje ze spodobalo sie jej moje miejsce i szybko do mnie wroci na troszke dluzej niz tylko trzy dni...











niedziela, 26 listopada 2017

Bajeczka o sniegu

powracam do mojego starego motywu z bialym pawiem, sprzed siedmiu lat.
Tym razem w wiekszym rozmiarze.

poniedziałek, 13 listopada 2017

piątek, 10 listopada 2017

Liski w sniegu

a taka niezobowiazujaca malowanka...
 Olej na plótnie....

Rozmiar 30/40 cm




Kotka hipsterka

Taki maly maluneczek, A5

sobota, 4 listopada 2017

Koty w oleju

Tytul przekorny :) robie aluzje do jednego z moich ulubionych blogów jaki wiernie obserwowalam  :)
:)
trzy kotki namalowane na cietej pila lancuchowa wiórowej plycie.
Postawilam przed soba wyzwanie w celu wyjscia poza strefe komfortu.
Moja strefa komfortu to  malowanie koni. Wszystko inne - chcialabym ale sie boje.
Totez teraz, do konca tej zimy- nie ma bania, jest wyzwanie malowania. Wszystkiego innego niekonskiego.
Oprocz zamowien rzecz jasna.
Tworzyc, malowac cokolwiek, dla samej siebie, dla samej frajdy tworzenia
 a nie z kalkulowaniem "co za ile sie moze sprzedac"
Sprzedaje sie i tak marnie wiec w czym problem?
No jak to w czym :) w strefie komfortu jest wygodnie  :)



piątek, 18 sierpnia 2017

Trzy w jeden dzien


To bylo poltora miesiaca temu, w piekny czerwcowy goracy jak na jukej dzien. Wena jak rzadko pozwolila wtedy
 mi urodzic trzy pod rzad akwarelki .
Z rozbryzgami  :)
Musiala wtedy byc jakas wyjatkowa aktywnosc na Sloncu ze az tak owocnie minal mi ten dzien...
Szkoda ze nie zdarza mi sie to czesto.


czwartek, 17 sierpnia 2017

Kotki LSD

no dobra, moze nie LSD   bo za bardzo normalne, niefraktalne i nierozfragmentowane...
Moze tylko marysiowe kotki :D

wtorek, 15 sierpnia 2017

A lato przeplywa...

 A lato przemija.. ..niezauwazenie, jak to na Wyspach.
 Jest milo, jest cieplo...
Jest w sam raz...
Co bede was  oszukiwac, tesknie za upalami, za burzami w letnie wieczory , za duchota w poludnie  i potem pod pachami. Mam od malego mentalnosc zimnokrwistego gada- mozliwosc wygrzania kosci w sloncu daje mi witamine szczescia. Moja mama czula to od zawsze  podswiadomie ze mam cos z genów reptilianskich bo odkad pamietam, bylam "gadem na piersi wyhodowanym " albo "zmija" :D
Kupilam sobie przedwczoraj hamak w Ikei  :) by grzac moje reptilianskie luski w wygodzie  :)
To, ze niewiele  tu mam takich okazji do lezakowania solarnego czyni mnie istota z objawami depresyjnymi.
Wtedy na ratunek przybywaja moje koty
 i pedzle.
I jakos przezywam kolejne lato pelne rozczarowan pogodowych








czwartek, 9 marca 2017

Kruk

Jedno z moich ogromnych marzen bylo miec kruka za przyjaciela.
Troche zapewne zainspirowane serialem "Janka"  :)
Ktos jeszcze pamieta ten serial?
Z -nomen omen- mloda Agnieszka Kruk w roli glownej :)
Moze kiedys sie to moje marzenie spelni :)

niedziela, 12 lutego 2017

Tatuaz

Mam pozwolenie na publikacje wiec zamieszczam




























Tatuaz dosc duzy, na prawej stronie uda. Zdjecie pod katem dlatego proporcji pyska dobrze nie widac.
Ale z ulga stwierdzam ze nie jest zle.. :D
wzorowane na tym obrazku


Acha i nie ja go nosze  :) jakby kto zapytal :)

Pól-pyszczki

Rysunki na  projekt tatuazu. Usluga zaplacona z góry.
Ostatnio temat tatuazu krazy wokol moich prac czesciej.
Czekam w miedzyczasie na zdjecie swiezo zrobionej dziary na podstawie jednego mojego malunku.
Denerwuje sie. Bo nie chce zobaczyc na czyims ciele czegos  za co byloby mi wstyd...
No, jesli efekt marny-czytaj-tatuazysta spartolil robote, to na pewno nie bede okrutna i nie bede tego pokazywac na blogu...






piątek, 10 lutego 2017

konik morski

no moze nie do konca morski ale jesli grzywa jest w kolorze wodorostów....
Ciekawa noc astronomicznie dzis sie zapowiada
 podobno i pelnia, i zacmienie ksiezyca i kometa na niebie...
 znaki, znaki
 ale co mowiace?  ;)
 dobrej nocki mimo wszystko 

niedziela, 5 lutego 2017

piątek, 3 lutego 2017

Zajaczek

do Wielkiej Nocy jeszcze troszke czasu wprawdzie.....

czwartek, 2 lutego 2017

Plomykówka

o rany, gdzie konik? :D
 Plomykowka z ciemniejszym umaszczeniem.

niedziela, 29 stycznia 2017

Poza klasyczna

Andaluz niebieksogrzywy, kolejny z czterech w serii

wtorek, 24 stycznia 2017

Happy or pissed off?

Malowany ze zdjecia Malgorzaty Makosy.
"uchachany" konik ktory oryginalnie na zdjeciu bije sie  na kopyta i zeby z drugim konikiem  :)
W planie mam cztery takie portrety o podobnej kolorystyce i rozchlapaniu do zawisniecia na jednej i tej samej scianie. Nie mojej.