MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

piątek, 20 czerwca 2014

sfrustrowane tatuowanie

ktos zechcial bym namalowala konia ktory mialby byc wytatuowany na ramieniu.
Przy okazji myslenia nad tym jak moja konska wypocina prezentowalaby sie jako kolorowa blizna na czyims ciele  tworze z tego myslenia calkiem calkiem secik.. do oprawienia i moze wystawienia, moze sprzedania... jak kto zechce.
Jutro odbieram trzydziesci swoich obrazkow, juz w ramach. Postanowilam wyjsc z jaskini i pokazywac sie lokalnie. Praktycznie tu gdzie zyje, nikt mnie nie zna. Nikt tu  nie wie co robie, ze w ogole mam jakies kreatywne pasje.

We wrzesniu bede sie wystawiala jak i okolo 200 roznych artystow z calego shire.
Tu wiecej o calym przedsiewzieciu

h.Art

Zal mi. Nie mam czasu na nic. Nie mam czasu na moje blogi. Nie mam czasu na rozmowy z rodzina.
Gonie wlasny ogon, scigam sie z czasem, z rosnaca trawa i krolikami zjadajacymi moje plony w ogrodku.
Zegnam sie z lucznictwem i nie dosiadam juz tak czesto motocyklu  bo i czasu nie ma i kolano wciaz potwornie cierpi po koziolkowaniu po skalistym trakcie w dol na enduro.
Zaciskam zeby juz poltora miesiaca.
Z bólu. Z przemeczenia. Z braku czasu. Z frustracji.
Piekne lato sie zaczyna.
Przejdzie bokiem niezauwazone.






1 komentarz:

  1. Wow, I love these pictures! The working with colors is amazing! :-)

    OdpowiedzUsuń