MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

niedziela, 30 października 2011

Halloween i pomalowane jablkowite siwki



..
mialo dzis plakac z nieba, a  pogoda  jesiennie cudna. Umylam auto, bo jutro ma przeglad, umylam motocykl bo troche mydlin zostalo w wiadrze... Wytargalam z Willem ogromne bale drzewa zza plota, widocznie pare lat temu ktos, kto  tu wycial pare drzew przy podjezdzie  po prostu wyrzucil te ogromne pnie w krzaki. No i przynajmniej bedzie drewno na zime do kominka. Nie trzeba bedzie kupowac. Jedynie trzeba pomachac pila lancuchowa. Ale sie zrobi.
Ale to jak Will wróci z Hiszpanii, leci na dwa tygodnie pomagac mamie po operacji biodra..
I bede sobie tu na tym cudnym zadupiu samiutka, z duchami :D
Przedwczoraj w lesie nagle odezwaly sie "wszystkie" sowy wokól, jednoczesnie hukaly, kwiczaly, jeczaly... no jak w horrorze.. i wyobraznia dziala .....:]
jutro Halloween, a ten kto zna  geneze tego swieta ten wie, ze w noc Halloween woal miedzy swiatem umarlych a zywych staje sie najcienszy, dlatego czesto w ta noc zmarli przychodzili odwiedzac swoje rodziny..
cos tak jak "Dziady" Mickiewicza  :)
Nie bedzie mnie znowu na Zaduszkach w Polsce, porozpalam sobie swieczki w ogródku w lampionkach i bede patrzyla przez okno czy jakies zagubione duszyczki tu zagladna....
a to dzisiejszy pomalowany set konikowy...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz