MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

czwartek, 15 września 2011

hobbitowe zyjatka

Nieodzownym urokiem mieszkania na zielonym odludziu jest brak nieproszonych gosci
przynajmniej tych z gatunku czlowieczego.
Wszystko inne jest mile widziane :D
No moze bez przesady, ale...
lepiej polubiec grasujace myszy w kuchni i pajaki w rogach pokoi  :) bo gwarantuje to mniej straconych nerwów :)
pare dni temu gdy wchodzilam do domu, nad glowa pofrunelo cos do srodka- cos za duzego na wazke, za czarnego na jakiegos wróblowatego ptasiorka.. i lecialo do srodka zbyt zdecydowanie, jakby znalo droge :)
nietoperz  :)
mam nietoperze w chalupie hi hi :)
wczoraj wieczorem w kuchni , zza akwarium wydreptala powolutku malenka.... salamandra!!
Okruszynka taka, ociupinka.. pelzala niezdarnie po podlodze, do lapek poprzyklejaly jej sie farfocle kurzu, w porównaniu z nia ogromnych rozmiarów...
Musiala zabladzic,  nie mam pojecia jak sie znalazla w domu..
Ale co tam
gosc w dom
Bóg w dom

a ponizej kolejna porcja mozolnych gryzmolków konskich.... z wczoraj i dzis....




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz