MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

wtorek, 31 maja 2011

Family portrait

Czasami tak patrze sobie z boku na nasza trójke
ja, siostra, brat. cale zycie razem
 na chwile obecna razem w UK
ze swoimi polówkami, rodzinami, psami, dzieciami :) i marzeniami o lepszym swiecie

Rodzinny obiadek u siostry
polskia mowa wokol
biedny Will nie ma szans, musi sie uczyc swierszczyc w trzcinie, jezeli chce nadazac :)
testowalam Rybiookiego  Samyanga w miedzyczasie, karykaturzac bezlitosnie obiektywem.











poniedziałek, 30 maja 2011

zapuszczone.... zarosniete....

zarosniete zywoploty..
zapuszczone krzewy, zdziczale klomby..
bede miala duzo pracy

cudnie....

sobota, 14 maja 2011

Nic nie dzieje sie bez przyczyny








Kiedy w pazdzierniku musielismy sie wyniesc z Hobbitowa, ja czulam ze "Tam" wróce.
Kiedy szukalismy kolejnego lokum, ja wybralam o, które wiedzialam ze bede szczerze nienawidziec.
Kiedy wprowadzilismy sie do niego, zakladalismy przeczekac w nim niezbedne minimum-pól roku, by szukac czegos przyjazniejszego dla naszych  potrzeb.
Kiedy niedawno zaczelismy sie zastanawiac ze moze jednak przemieszkamy w tym lokum troche dluzej, sasiedzi z "domu wielkiego brata" zaczeli nam obrzydliwie psuc krew. Jak na zawolanie...
Wszystko po to, by nie zmieniac wczesniejszych zalozonych planów.
Kiedy po raz pierwszy natknelam sie na ogloszenie o TYM domu , pól roku temu- byl on juz "zaklepany". Kiedy znalazlam go teraz, znowu, w ogloszeniu- pomyslalam ze moze byc podobnie jak z obecnym lokum- zbyt ladniasta dzielnica, zbyt snobistyczni ludzie, zbyt wscibskie oczy. Moze dlatego ktos szybko go zaklepal i szybko sie z niego wyniósl. I w zasadzie go zlekcewazylam. Ale Will  na szczescie tego nie zrobil.
Kiedy pojechalismy zobaczyc ten dom, rozplakalam sie.

Ile jestem w stanie zaplacic za bazanty w ogródku, sarny, borsuki i lisy za plotem, puchacze na drzewie i .. ani jednego  sasiada z gatunku czlowieczego wokól domu.... ?
Wiele.
Zaplace.
Warto.
Wyprowadzamy sie.
Do Hobbitowa.
Piekniejszego niz wczesniej.....

Nic nie dzieje sie bez przyczyny.




Do zobaczyska...

niedziela, 8 maja 2011

Pastele...

.. stare dzieje .. 2005 rok.
Kiedy przeniose sie na nowe miejsce, z duzym ogrodem i bez psychopatycznych sasiadów za plotem
Bede sie brudzila pastelami na nowo :)
jeszcze miesiac-dwa....