MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

czwartek, 14 kwietnia 2011

Smród palonej gumy....

http://www.clubmsv.co.uk/car-home.aspx
Will zrobil sobie prezent i zafundowal sobie dzien na autodromie , by wyrznac ze swojej "beemki" ile  tylko mozna, nie martwiac sie o limity predkosci...
Po godzinnym "briefingu"  w budynku, prowadzonym przez "sjakiegos" celebryte z "Fifth Gear", (Tiff Needel-o którym wiem  tyle, ze jego  glos mamy w naszej nawigacji, któy ostrzega nas przed "speed cameras" :D )
mialo sie trzy godziny dla siebie na torze :P


Zabralismy sie w trójke, liczac tez mego brata :)
Chwila dla reportera :)
Teczowy kubraczek kupilam sobie dnia poprzedniego,  z podswiadomej checi zadoscuczynienia sobie za piatkowa traume po malym motocyklowym wypadku..
Odbilo mi w calym spektrum kolorów... :)))
wdzianko jest niesamowicie cieplutkie i juz nie moge sie doczekac zimy, by poprawialo mi humor w szare krótkie dni :)
kaski obowiazkowo!
brat.... :)
i huzia....


HAMUJ!!!

no, ale tak na serio, hamuj , czyli depa z calej sily, skret kierownicy az do opornego oporu, pisk opon az uszy bola, gaz do dechy, 140 mil na zegarze....
gdy w koncu siadlam za kierownice, wrzeszczalam co chwila "What the fuck am I doing!!!! What the fuck am I doing???!!!"
nie ukrywam ze bylam o wlos  od tego by w ogóle zrezygnowac... dla kogos kto zdal prawo jazdy ledwo dwa lata temu, to skok na gleboka wode...

ale  jakbym zrezygnowala, to nie darowalabym sobie tego potem :D
kij tam, wylazlam z auta na miekkich nogach i nie moglam utrzymac kubka z kawa bo lapy mi sie trzesly

trzy-cztery okrazenia i przerwa na schlodzenie autka i opon  :)

fot. ja i mój brat-Piotrek :)

i kawal na dobranoc.
Jeśli drogę przebiegnie ci czarna babcia, czarna wnuczka, czarny Mruczek, czarna Kicia, czarna kurka, czarna gąska, czarny bociek, czarna żabka, a na ostatku kawka, też czarna, to znaczy, że dziadek zamiast rzepki wyciągnął kabel wysokiego napięcia.

3 komentarze:

  1. Świetny tekst! Obśmiałam się.:D
    P.S. Niezły brat.;) A i z Ciebie laska!. Nie ma sprawiedliwości na świecie, nie dość, że utalentowana taka, to jeszcze laska.:|

    OdpowiedzUsuń
  2. nie mów o niesprawiedliwosci prosze, bo to zem "laska" to pracuje na to ciezko caly czas- i odpowiednio sie odzywiam, i ruszam sie caly czas (nie zapominajac o tym ze pracujac w restauracji, mam zapewniony osmiogodzinny trening na nogach przez piec dni w tygodniu...) , i alkoholu tez nie pije w ogóle ... :):) a ze talent, wiesz jak jest, talent to jeden procent, pozostale 99 procent to praca, praca, praca.. :) dzieki za komentarz, mnie sie tez ten kawal z kablem podobal dlatego go wkleilam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja się raczej uśmiałam z fragmentu:
    "...gdy w końcu siadłam za kierownicą..." :D)))
    Pewnie, że nad talentem trzeba pracować, ale najpierw trzeba go mieć.;)

    OdpowiedzUsuń