MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

niedziela, 27 lutego 2011

Jadowitosci

bo akurat takie kolory wybralam
zólty, czarny, czerwony-one razem w przyrodzie wysylaja sygnal niejadalnosci, jadowitosci i ogólnego
potencjalnego trucicielstwa.


 Te dwie czekaja na wypieczenie. Niewielkie sa, jakies 7cm dlugosci. Stara polamana na kawalki plyta z komputera, modelina. Ta glówke ulepilam wczesniej ale nie mialam do niej pomyslu i lezala tak bezczynnie w szufladzie. Teraz przynajmniej poudaje broszke.



Te dwie juz utwardzone ale tej powyzej dorobie jeszcze jakies wisiorki na te trzy wystajacze hooki.
Broszki takie, z ukladami scalonymi w roli glównej. Tez nie przekraczaja 7 centymetrów.
Ten to byla w sumie rozgrzewka, zanim zaczelam obklejac te kawalki elektroniki.Z 6cm na oko-nie chce mi sie linijki szukac.
No  i razem w kupie- te wypieczone. Zmajstrowalam to dzis. Obiecalam sobie spac dzis do oporu, bo od dwóch tygodni nie mialam ku temu okazji i cialo domagalo sie wypoczynku.
Ale mój mózg dostal jobla i zaczal mi modelinowac na calego pod zamknietymi powiekami. Z niemoznosci zasniecia z tego powodu, poszlam za prosba  "mózga" i od ósmej rano tworzylam sobie te jadowite dziwactwa.

A mój Kindle ma juz w swoim brzuchu ponad 200 ksiazek....
ale wciaz wazy tyle samo ile wazyl
magia wspólczesnej technologii
pomyslec o tym 100 lat wczesniej
Harry Potter wysiada.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz