MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

piątek, 10 grudnia 2010

Pozamykane, pozamiatane...

.. i  symboliczne zamkniecie  osobistego zyciowego rozdzialu pod tytulem "Hobbitowo".
Wraz z zalataniem ostatniej dziury po gwozdziu, wypucowaniem ostatniej plamki na dywanie i zdaniem kluczy do agencji.
Pozamykane, pozamiatane. Hobbitowo bylo jedno, jest sobie dalej pod trójokiem elektronicznego Saurona :)
Ironicznie i jak na zlosc, widze jego potrójny blask  nawet ze swojego "nowego lokum", chyba tylko po to by nie móc latwo zapomniec.
wybaczcie nowy banner, chwilowo pozostanie.
Stary nie wróci bo stracil waznosc
z wiadomych wzgledów :)
Moze przyjdzie nowy-ladniejszy
kiedy uporam sie z chorujacymi rybkami w akwarium
perypetiami w pracy z toksyczna kolezanka o predyspozycjach na wladczynie kuchni
wymiotujacym i goraczkujacym siostrzencem
Nie mniej pochorowanym moim chlopem , wciaz siedzacym hen daleko.... w "krainie Curry i Jogi"
któremu widocznie owo Curry niezbyt zoladkowo sluzy...
soba sama poszukujaca obsesyjnie piatych i siódmych wymiarów
adresowaniem czterdziestej ósmej koperty z zyczeniami w które juz przestalam nawet wierzyc
..


hej, Hobbitowo, dzieki za te prawie trzy lata gosciny!!!!

1 komentarz: