MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Kazda potwora znajdzie swego amatora...

















Starocia z 2005 roku, w koncu porzadnie zeskanowane, bo juz mnie zycie nauczylo ze moja najwieksza potwora czasem znajduje swego amatora. Malo komu sie te konie podobaly, ale w tym miesiacu jedynie na druku jednego z nich zarobilam bagatela 100 dolarów :)

obrazki do druku przewaznie  udostepniam TU
w zyciu nie przypuszczalabym , które z nich ostatecznie znajdywaly nabywców...
dlatego skanuje wszystko jak leci, bez wydziwiania, bo gusta sa rózne...
 :)

4 komentarze:

  1. Ja tam je bardzo lubię, bo znów widać w tych pracach Twój szczególny dar do wyłapywania tego, co najistotniejsze w mgnieniu oka, zatrzymanym na zawsze. Ty po prostu malujesz i fotografujesz dusze - czy to ludzkie, czy też końskie.
    I chyba masz niezły skaner - mój przekłamuje zielenie, czyniąc je straszliwie jadowitymi. I w ogóle obrazki wyglądają jak przepalone... Do bani jest to moje urządzenie. Dlatego zmuszona jestem fotografować prace.

    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kluczowe dla mnie jest by nie korzystac ze skanera "bezposrednio", ja importuje obrazki ze skanera prosto do PhotoShopa, po zrobieniu szybkiego "preview" ustawiam suwaki tak by byl najjszerszy zakres tonalny, z najmniejwszymi cieniami uchwycony i zero przepalen. reszte juz koryguje w PhotoShopie, nigdy nie publikuje , szczególnie do druku-surowych skanów. Zawsze jest troche z nimi roboty potem, czyli korekcja koloru itp, a takze jak na paru z nich tu, "wybielanie" tla, bo a bialych zeskanowanych kartkach robia sie nierówne cienie, ale to juz wina starego wysluzonego skanera jest. poza tym te rysunki sa formatu 30/40 cm, wiec musze je skanowac na raty a potem "sklejac" w PS. Zatem- dziekuje za komplement odnosnie mojej wlozonej roboty w obrazek by po zeskanowaniu wygladal w miare porzadnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurczę, faktycznie, kawał roboty wkładasz w obróbkę. Za umiejętne sklejanie "puzzli" w PS - szacun szczególny... No i kolejny raz życie sygnalizuje mi, że czas poznać to przydatne narzędzie. Dzięki! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. oj warto. lekcja to dluga i zmudna ale opanowawszy ten program- uznasz go za niesastapiony!

    OdpowiedzUsuń