MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

poniedziałek, 22 listopada 2010

powrót do...

...normalnosci??
 nie wiem
na pewno nie do tego co bylo.

Jako-tako rozlokowalam sie w nowym  miejscu, porozstawialam meble, poukladalam ciuchy w szufladach i pozawieszalam kilka obrazków na scianie.
Jest tak "na slowo honoru".
W miare funkcjonalnie.
Willa wsadzilam do samolotu w zeszla sobote, odlecial mi na cale dwa miesiace do cieplego kraju pachnacego curry. Szkoli sie tam w swoim zawodzie programisty komputerowego a takze dodatkowo ma dosc rozbudowany i ciekawy kurs filmowania i edycji filmowej.
Tego kursu to mu zazdroszcze  (a takze otoczenia, nie ukrywajmy) ale jak wróci, bedzie wtedy uczyl i mnie :)
Zapraszam z tego wzgledu na jego bloga, na którego udalo mi sie go namówic  :)
http://zembatek.blogspot.com
No cóz, moja druga polowa ma z okna widok na dzungle, a ja zasuwam zaslony  na caly dzien, by udawac ze mnie nie ma w domu. Dzikusem sie urodzilam, zdziczalam w lesie do cna, bedac dzieckiem, dzikus w sercu mi siedzi do dzis. Wszechotaczajacy sasiedzi wokol jakos tak mnie...
Choc i tak malo ich obchodzi kto obok nich mieszka, bo   kazdy zaszywa sie w swoich scianach  po swojemu, uprawiajac zabawe  w "dom".
No niewazne.
Dzikuska ma teraz zadanie poszukac sobie zajecia na dlugie zimowe wieczory.
Zalegla sesja slubna dostala  w koncu szanse na "reaktywacje" (Marzenko, Adasiu, dziekuje wam za cierpliwosc!!)

a w ramach relaksu.. robie rózne pierdolki , by robic cokolwiek..





 szykuje juz kartki na swieta... zakladam ze bede miala  z tego zapasy na kolejne pare lat...

Nie umiem wyrzucac do smieci kartek pocztowych jakie dostaje, kazda z nich skladowana w pudelku przez wieki  czeka na swoje "piec minut". Teraz wyjelam je wszystkie, po raz kolejny podziekowawszy w duchu kazdej istocie która je do mnie wyslala tudziez wreczyla, i zaczelam wycinac, obklejac, pozlacac i wyczyniac inne cuda-wianki by dac im "druga szanse".
Taki mój specyficzny Recykling.




a tu...
kolczyki swiateczne...
:)
te gwiazdki, dzwoneczki i balwanki to to co zostalo mi wciaz w nadmiarze ze scrapkowych kartkowyrobów...
kolejna zabawa dla rak, by sie nie nudzic wieczorami....

6 komentarzy:

  1. oooo... normalnie uratowalas moj dzien... nk wywalilam fejsa zablokowalam tak ze ewentualnie moge cos podgladnac...ale tam i tak sie nic nie dzieje...i jest ten straszny poniedzialek na szefa z pod oka patrze...wrrrr jak ja go nie lubie...ani poniedzialkow...no i jestem na tym szalenie oczekiwanym lunchu zjadlam nudny makaron i otwieram mozilke i jest!!!! Miska jest online! i moze trochy skromny ten ubdejt ale zawsze cus... milo uslyszec(poczytac)zes okej - troche zes sie zakartkowala... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Marzenko a czemu nk i fejsbuk poszedl w odstawke? Czy to moze ja cie do tego zainspirowalam? To samo zrobila Pati, po tym jak ja zniknelam z portali spolecznosciowych. Nie ukrywam ze jakos mi tak lzej, o wiele wiecej czasu niezmarnowanego i mniej nerwów spowodowanych sfrustrowanymi istotami z powodu moich specyficznie zabawnych komentarzy, hi hi hi :) Wczoraj odpalilam kompa i kolejne 100 zdjec z waszego weseliska poszlo w edycje... niestety wciaz jest ich sporo, kolo tysiaca hi hi wiec, naprawde cierpliwosci, a jak juz skoncze, to bedziecie mieli ogladania na pare godzin :) Mówisz ze skromny updejt? no wiesz? :) dobrze ze jakikolwiek, ugielam sie i wstawilam cos byscie nie mysleli ze totalnie wystrzelilam sie na Ksiezyc :) buziaki i milego dnia! Ja mam dzis dzien wolny i jutro tez, tylko po to by uprzatac Hobbitowo.. Latam dziury w scianach, sprzatam, maluje, pucuje... wojuje juz od piatku i... sil szukam juz nawet pod szafa.. bo zaczyna mi ich brakowac.....

    OdpowiedzUsuń
  3. witaj Dziewczyno! gdzie żeś się podziewała?

    OdpowiedzUsuń
  4. a jakies dziwne anonimy dostalam w zwiazku z nasza nowa strona internetowa... ktos zazdrosci a ja tam mialam bleda i ktos jakos tak kpiaco sobie do nas napisal, a ja staram sie kombinuje jak kon pod gore zeby cos zaradzic poradzic zeby juz sobie samemu moze cos krecic i nigdy nie unosilam sie ani nie obnosilam ani nie wymadrzalam... i nie uwazam ze zasluzylam na cos takiego... a musial to byc ktos z naszych znajomych z nk lub fejsa wiec zablokowalam - nauczylam sie juz, mimo ze trzymalam dosc zamknieta grupke znajomych to jednak dalej tam jakas 'męde' mialam...
    no i ciebie tam nie ma ani Pati to juz nudy na budy... ciumaki Misiaki! niezazdroszcze tego sprzatania...

    OdpowiedzUsuń
  5. Kamil, powolutku juz sie ze wszystkim wyrabiam... nie bedzie mimo wszystko tak samo jak bylo, bedzie inny tryb zycia, inne nawyki, inne otoczenie i .. inna osobowosc tez... Marzenko, uszy do góry, bledy poprawiac a nieprzychylne komentarze puszczac w dym ,ot tyle. Idiotycznie byloby tracic energie do dzialania tylko przez jeden komentarz. Wlasnie dzialac mimo to! A jezeli nie czujesz sie pewnie z ortografia, nie wstydz sie prosic o pomoc w korekcie tekstu!! buziaki i powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja Fejsa, lubię, gdy...mam humor.:)) Fajnie spedzasz czas:)

    OdpowiedzUsuń