MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

niedziela, 28 listopada 2010

cokolwiek....

... wieczory zajete... kazdy z osobna... koncze edycje slubnych zdjec, robie cokolwiek ze swoimi lapkami.. by na chwile wylaczyc mózg,
 ta czesc analizujaca wszystko co sie dzieje wokol. wylaczam telewizje i radio, nastawiam politycznie neutralna muzyke chilloutowa.
patrze w góre szukajac odpowiedzi na moje dziwne pytania.
dla znajomych trace zmysly.
dla siebie- budze sie.
boje sie wojny
nie boje sie smierci
boje sie umierania
nie wierze w nic
i wierze w Boskosc
umieram mlodo
i jako osiemdziesieciodziewieciolatka w swoim wymarzonym domku, przy którym stoi kurnik i mala stajenka.
szukam nadziei
mam nadzieje
trace nadzieje
zasuwam zaslony
patrze na mrozne wschodzy slonca

wariuje dla ludzi normalnych
nie jestem normalna
nigdy nia nie bylam...





zrobilam kolejne kolczyki których nikt nigdy nie bedzie nosil.
 robie cokolwiek...
by zejsc na ziemie....



1 komentarz:

  1. Ja wiem, że to niełatwe, bo sama wciąż się uczę przekuwać żal za tym co było, w radość, że mogłam tego doświadczyć. Czuj duch, Dziewczyno.

    http://www.youtube.com/watch?v=cAu3a7CMA84
    :)

    OdpowiedzUsuń