MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

poniedziałek, 18 października 2010

Zapach Akwareli


Jednym z pierwszych zakupów jakie dokonalam te juz.. równe piec lat temu, kiedy przybylam na Wyspy-byly farby akwarelowe "Winsor&Newton".. za pozyczone "do pierwszej wyplaty" pieniadze od mej siostry :)

"ILE!!????"
...... pamietam ze dosc histerycznie zareagowala slyszac cene jaka zaplacilam za to pudelko pelne cudnych kolorów.
A ja bidna- skolowana i nie umiejaca stwierdzic czy 30 funtów to drogo czy tanio, czy tyle samo co 30 zlotych czy moze mialabym to odrabiac kolejne 3 tygodnie w pocie i znoju-zamilklam speszona i ucieklam do "swojej" zimnej caravany z akwarelkami pod pacha...

Dawno temu czytalam ciekawy artykul o tym jak silnie nasze zmysly wplywaja na procesy pamieciowe, i o tym ze, zaskakujaco  lub tez nie- zmysl wechu wiedzie tu prym.
Przynajmniej tak jest z moim  "zasobem" skumulowanym gdzies w  istocie szarej( mam nadzieje ze wciaz dosc sprawnej..)
Co chwila jakis zapach  "kojarzy mi sie", "przypomina mi", "przywodzi mi wspomnienia"...

W tamtym momencie specyficzny aromat tych wodnych farbek wycisnal mi dosc wyrazna pieczatke pod czaszka...
Pieczatke która dzis oznacza wspomnienie dlugich przedpoludni "czekania na wieczorna zmiane", sluchania chill-outowych dzwieków na kieszonkowym odtwarzaczu, mozolnej i naiwnej nauki malowania wodnymi plamami....
Zapachowa pieczec uczucia cierpliwosci, pogodzenia sie, pokory zmieszanej z niepewnoscia , zmeczeniem i bezsensem..
Uczucia tak sprzeczne iz nie jestem w stanie rzec czy dobre czy tez zle. Pamietam za to wyraznie, ze mazanie godzinami dzien w dzien, pomoglo mi przetrwac pierwsze tygodnie na obczyznie, uczenie sie akwarelowej filozofii uczlowieczalo mnie na powrót, po odczlowieczajacej fizycznej pracy za "najnizsza stawke krajowa" która o losie-wciaz , dzis, jest nie do osiagniecia przez polskie stopy wynagrodzenia.. wciaz zbyt wysoka pólka..  (Ech Polsko...)
Moje akwarelki, juz piecioletnie, w stopniu zuzycia pozwalajacym im dozyc moze z kolejne trzydziesci lat, za kazdym razem darza mnie zapachem który mówi do mnie jedno proste zdanie....
"Cierpliwosc zawsze poplaca..."
kojacy przekaz
kojacy zapach..






4 komentarze:

  1. Naprawdę dech zapierają. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne konie! Takie szlachetne i mądre są na Twoich rysunkach. Szczególnie ten biało-niebieski mnie zachwycił! Cudowne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne prace - konie to zawsze wdzięczny temat

    OdpowiedzUsuń
  4. ja wiem? :) te akwarelki to pierwsze w moim zyciu, takie niezgrabne i niewprawne.. pózniej szlo mi o wiele wiele lepiej.. :) ale ciesze sie ze nawet te sie wam podobaja :)

    OdpowiedzUsuń