MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

środa, 28 lipca 2010

Ja i Ona

.. wciaz w jednym egzemplarzu... zaczelam robic kolejna lale ale.. teraz wsiaklam w zdjecia lotnicze... sezon w pelni.. :) lale poczekaja do zimy  :)

poniedziałek, 26 lipca 2010

Miau :)

uszylam se kotka :) a tak dla hecy :P

sobota, 24 lipca 2010

wtorek, 20 lipca 2010

Anetka

Historia zaczela sie w 2003 roku, kiedy to wyslalam pare swoich konskich rysunków na aukcje charytatywna na rzecz koni, która odbyla sie podczas targów "Hippica Varsovia".
Kazda swoja skromna prace podpisalam skrzetnie, wraz z adresem mailowym i numerem telefonu...
przyszedl wtedy do mnie sms.. "Wlasnie kupilam twój rysunek "Klacz arabska"-bardzo ladny..."
pamietam ten sms do dzis  :)
 tak sie to zaczelo
korespondowalysmy ze soba od tamtego czasu.
Nigdy sie nie spotkalysmy.
Zawsze listy elektroniczne.
Kontakt wydawal sie umrzec smiercia naturalna...
by potem nagle po kilku latach znowu odzyc.
W miedzyczasie ja zmienilam "ojczyzne".
Okazalo sie ze Ona tez.
Wyladowalysmy niedaleko siebie.
Urocza ironia losu.
Sciagnelam Anetke do siebie , do "Hobbitowa".
Zagadalam ja do granic mozliwosci moich strun glosowych.
I mam tylko nadzieje ze...
nie okazalam sie dla niej zbyt duza wariatka..
 ;)

poniedziałek, 5 lipca 2010

bzy bzy bzyyy

taki stary dowcip byl  :)
po czym poznac wesolego motocykliste?
po komarach na zebach  ;]]