MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

sobota, 12 czerwca 2010

Natrectwa


Owce za plotem biegaja nagutkie od przedwczoraj. W oddali na pastwisku  lezal spory plat zgolonej welny i draznil me oczy.
Zabralam sobie ja do domu, po zmierzchu, coby sasiedzi sie nie patrzyli z deka podejrzliwie.

Smierdzi jak cholera od lanoliny, ale wyczesana i wyprana udowadnia mi ze rzeczywiscie jest bialergo koloru :)

Ostatnimi czasy mam uprzykrzajace ludziom  wokól mnie natrectwa
robienia czegos o czym sie nie mialo wczesniej pojecia.
Co chwile wymyslam cos nowego by nastepnego dnia znów skakac na kolejny pomysl-rewelacje.
Dzis zaczelam robic lalke.

Pytanie czy ja skoncze...

przynajmniej ma  geste welniane loki ;)
reszta ciala i ubranie nie jest nawet w planach. Zostawie sobie ja pewnie do skonczenia na mój czas "emerytalny".
jak i setki innych zaczetych  pomyslów.
Mam nad biurkiem tablice korkowa z dziesiatkami karteluszków z nabazgranymi na nich pomyslami na zycie.
Te zrealizowane zdejmuje z tablicy, ale wiecej ich przybywa nizli odwrotnie.
Moze to i lepiej, lepiej miec ich nadmiar niz nie wiedziec co w ogóle chcialoby sie robic.
Zastanawiam sie czy mej bialoglowej lokatej ostrouchej czworopalczastej pannie sprawic jakies skrzydla...


a moze znowu przeskocze z tematu na temat i poedytuje sobie filmy jakie krecilam w zeszly weekend...
Will zafundowal sobie i mnie weekend z nauka filmowania dzikiej przyrody.
Zaluje niezmiernie ze pojechalam.  :))  Bo mam nowe hobby na koncie  :))
Teraz mi filmowanie w glowie.
Jakby malo juz mi bylo natrectw ;)
Sobota i niedziela intensywnej pracy umyslowej, masa informacji, techniki i praktyka. Czulam jak przegrzewaly mi sie przewody pod czaszka.
Nader przyjemne uczucie, kiedy odkrywasz ze "orzeszek" w puszce jednak potrafi intensywnie pracowac.
Chyba mimo moich 33 lat wciaz lubie sie uczyc.
strona www Warsztatów jest TU
Jakby kto pytal to jestem na zdjeciu tutaj

ta wysoka w bialoniebieskiej podkoszulce, za Swietym Mikolajem w wydaniu wiosenno-letnim :)
Podsumujmy wiec wstepnie  ten weekend.
Lalkotworzenie.
Edycja filmów.
a w niedziele siup na motor i do Cosford.
Na kolejne (nuuda :P) pokazy lotnicze.

3 komentarze:

  1. z czego lepiłaś buźkę? Bo Antek mi suszy głowe, chce lalki robić:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe :) niech robi, straszliwie wciagajaca zabawa.. :) modelina "Fimo Puppen" byla w uzyciu.

    OdpowiedzUsuń
  3. wiesz tych wciągających zabaw aż nadto:-DD

    OdpowiedzUsuń