MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

w moim ogrodzie....

... gdzie czas leniwy....
Co zlosliwsi mogliby mi zasugerowac zalozenie osobnego bloga bazanciego...
Ci co odwiedzili  mnie w moim "Hobbitowie"  juz sie ze mnie nie smieja :)
 a ja przeciez nigdy wczesniej w zyciu nie mialam  takich widoków.. z okna...
nie wiem tez jak dlugo bede je miala, wiec... korzystam pelnymi garsciami z tego miejsca i jego uroków
bazanty po raz fefnasty
owieczki po raz enty
zonkilki w zachodzacym sloneczku i sikorki w karmniku
przeciez kiedys pozostana po nich tylko zdjecia

4 komentarze:

  1. Od jakiegoś czasu odwiedzam regularnie Twoją stronę, gdyż zdjęcie wiewiórki całkowicie mnie rozluźnia, uspokaja, ładuję dzięki niemu wewnętrzną baterie. Sam tytuł twojego bloga cofa mnie we wspomnieniach do czasów, kiedy snułam plany o zbudowaniu własnego Hobbitowa - dosłownie. Chciałam, aby przybytek ów tonął w zieleni i wszystkich możliwych kwiatach, drzewkach owocowych... Hodowałabym warzywa i zioła... Chyba z tego właśnie powodu uciekłam z Górnego Śląska na Mazury. Teraz, kiedy żyję na prowincji, powolutku wprowadzam tamto marzenie w czyn i od razu mam więcej energii.
    Masz przepiękne zdjęcia. Oglądanie ich to czysta rozkosz dla oka. Nie wiem jak możesz o sobie mówić amator?? Van Gogh też nim był, zanim świat o nim usłyszał? Nie. Mistrza poznasz po jego dziele... Masz wielki talent; widzisz piękno i potrafisz je uchwycić. Nie zmarnuj tego :)

    Pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dziekuje.. za kazde slowo... :*

    OdpowiedzUsuń
  3. zjem wszystkie Twoje zwierzątka i zostawię kosteczki

    OdpowiedzUsuń
  4. wiem. ty przeciez nie lubisz prostych uroków swiata.

    OdpowiedzUsuń