MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

piątek, 16 kwietnia 2010

Puszka Pandory

  Wysokotenorowy wrzask prosto w moje prawe ucho
jakies dwadziescia centymetrów ponad koscia ciemieniowa
Przyciszam dzwiek duzym pokretlem
Stlumiam wysokie tony.
Zmienia sie w ostrze.
japonska katana o pilnikowej powierzchni
nie daje sie kilogramom tasmy i tonom poduszek
przecina wszystko.

Wyrzucone poza horyzont wraca jak bumerang i wrzeszczy.
Placze.
Ona siedzi na drugim krzesle i wyglada jak ja.
Placze.
Kaze jej wyjsc na papierosa i zabrac ze soba emocje.
Pali juz trzeciego i placze.
Wrócila.
nie slucha.
Placze.
Moze bylam dla Niej za madra?
Moze mi po prostu zazdroscila?
Co chce Jej powiedziec?
Poteznej,  silnej , wielkiej w tej rozdetej obskurnej podomce i burzy  kreconych na walku, farbowanych na rudo  wlosów
Wlascicielce Glosnego Miecza
pilujacego tepym koncem  serce na pól
Kocham cie
Nie jestem aktorka
przytul
nie tylko gdy dusze sie od placzu
nie umiesz
a ja nie umiem prosic o ten gest
przytulam cie sama
jestem ci jak Matka a powinno byc na odwrót.

Czerwona linia. Szeroka na 40 centymetrów.
Na jej poczatku On i Ona
Lacza swoje komórki
ta niewinna zygota
punkt Zero
Czysty i nieswiadomy. Bezpieczny. Jeszcze.
Przede mna Czerwona Droga.
Strachu i nierozumienia.
Smak slów wypowiedzianych po raz pierwszy w dzieciecej nagiej  rozpaczy
Nienawidze Cie
Lustro zdjete ze sciany , przylozone do mej twarzy przez Burze Wlosów W Ohydnej Podomce
spójrz na siebie
Zalosna.....
Nienawidze Cie.
Kocham Cie.
Zawsze razem.
Jak syjamskie bliznieta.

Daj jej spokój.
Sciskam Glosna Podomke za ramiona.
Tlumacze dziewczynce ze musi byc cierpliwa.
Ona sie nie zmieni.
Ale nie zabije twych  marzen.
Nie da rady.
Popatrz mam cos dla ciebie
Naga roztrzesiona dziewczynko
Zdjecie Balonów
Ty je zrobilas
Za 25 lat.














Osiemnastoletnia skolowana istota
i tulace sie do niej bezradne stworzenie blaga o pomoc
nie radzi sobie z wlasnym zyciem
i przywlaszcza zycie nastolatki
Nie sluchaj jej.
Jest dorosla.
Nie naprawiaj dusz innych.
Bo zniszczysz swoja.



24 latka wali glowa w sciane.
Zwariowala.
Po 24 latach uwierzyla ostatecznie pilnikowemu ostrzu.



Nie widze sciezki
Placze.
Wodospad.
Otworzylam Puszke Pandory
Nie szkodzi
miala zardzewiala klódke.

...
..
..

Nie, nie zwariowalam. I nie jest to "alkoholowa poezja".
Podjelam dosc trudna decyzje terapii umyslu.  Metody wplywania na podswiadomosc poprzez swoiste wizualizacje.
Ja i mój Willl, kazde z nas ze swoim malym problemem. Na szczescie mój Will mial problem jak klikniecie palcami.
U mnie niestety  bedzie trudniej....
Pierwsza wizyta byla dla mnie jak zabeltanie kijem w wodnym zbiorniku na ktorego dnie jest warstwa mulu.
Bardzo mi teraz ciezko i wybucham placzem co chwila.
Ale wierze ze dam rade...
Choc okazuje sie... ze bede dosc twardym orzechem do zgryzienia....
Bardzo....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz