MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

pierdólki....

24 piekne hinduskie szale...
we wszystkich  kolorach teczy, przeplatane koralikami, lustereczkami i brokatami... pieknosci ... po funt sztuka...
leza juz w szufladzie i czekaja na jakis pomysl by je madrze wykorzystac...
13 samolocikowych przypinek... by moja erszol-czapeczka byla ciezsza o kolejne "pól kilo zelastwa".. fifty pence za sztuke..
cudna kocia kasetka , dzieki której moja bizuteria z pchlich targów ma gdzie spac...


piec funtów ....
3 funty??
niech bedzie ... :)
rzeczy niepotrzebne, rzeczy nieuzyteczne, rzeczy po prostu tworzone dla swojej slicznosci...
ostatnio wlasnie takich pierdólek szukam na "karbudach" (czyli niedbale spolszczony car boot sale)

hinduskie szale posluza mi za serwety...
ubiore nimi smutne meble
bedzie kolorowo wokól mnie

tralalala....
dla odmiany ja pochodze w czerni.
narodowozalobnej.
wyslucham kondolencji od wspólpracowników
i dziwnych spekulacji na temat ciala pani prezydentowej
 czemu maz tak szybko rozpoznany a ona nie?
moze siedziala z tylu samolotu i robila na drutach
z dala od malzonka
ha ha ha
angielski humor
jak zawsze niezawodny
montypajtonowski w kazdym calu...
podobno prezydent wam sie w samolocie rozwalil
niezle nie?
hahaha
mój patriotyzm jest dosc specyficzny
bede sama  sobie psioczyc, wyklinac i zlorzeczyc na ta "bande idiotów" na Wiejskiej
bede nawet po ich smierci oceniala "co poniektórych " krytycznym na wyrost okiem
ale wyszczerze kly na kazdego spoza "bialo-czerwonego" stada
na kazdy czarny humor....

1 komentarz: