MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

poniedziałek, 26 kwietnia 2010

w moim ogrodzie....

... gdzie czas leniwy....
Co zlosliwsi mogliby mi zasugerowac zalozenie osobnego bloga bazanciego...
Ci co odwiedzili  mnie w moim "Hobbitowie"  juz sie ze mnie nie smieja :)
 a ja przeciez nigdy wczesniej w zyciu nie mialam  takich widoków.. z okna...
nie wiem tez jak dlugo bede je miala, wiec... korzystam pelnymi garsciami z tego miejsca i jego uroków
bazanty po raz fefnasty
owieczki po raz enty
zonkilki w zachodzacym sloneczku i sikorki w karmniku
przeciez kiedys pozostana po nich tylko zdjecia

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Kotki w kolorze

Kredki akwarelowe i odrobine opalizujacej akwarelki...
Takie se, ino by bylo...
Wkurw mam lekki, kupilam przefajna ledwo co uzywana maszyne do szycia (po kiego!! hehehehe) na "karbudzie" :P
i stracilam ze trzy godziny surfujac w necie w poszukiwaniu instrukcji...
dupa , ni ma..
Wkurw sprawil ze do kolorowania kotków sie nie przylozylam...
:)
A tam.. :) jestem zajebista :)
moje "sprzatanie glowy" wydaje sie miec dosc spektakularne optymistyczne zakonczenie ... :)
Zaintrygowala mnie ta technika do tego stopnia, ze zaczynam wlasnie sobie o tym czytac... i za tydzien ide na "pokazik"... kto wie, moze czlowiek nauczy sie czegos wiecej i moze nie tylko sobie bedzie umial pomóc ;)
Zeby bylo jasno i  wiadomo o czym ja tu rozprawiam
Link do strony

Filtr

Maly, malenki stawik w rogu ogródka,  taki dwa na dwa metry.
Z trzeba zlotymi rybkami.
Z potwornie  zmacona woda.
Oderwanym od  dna z bialej skaly mulem.
Komus zachcialo sie mieszac w nim kijem. 
Nie widze moich rybek, nie widze nic... Boje sie ze sie udusza....
chce je zobaczyc , wiedziec ze wciaz tam sa. Zywe.
tylko trzy i az trzy
Naiwnie miele wode siatka na motyle, miast pomyslec o porzadnym filtrze.
elektrycznym z mala fontanna. Gdzie raz na dwa tygodnie wyciagasz gabke i przeplukujesz ostaly w niej mul.
Bylby idealny. Skuteczny. Widzialabym nawet dno z bialej skaly.
 Nie chce znowu isc czerwona linia, nie chce walczyc z Obskurna Podomka.
Chce widziec moje rybki o dziwnych imionach.
Talent, Wyobraznia, Radosc Zycia.
Chwyt za lewe ramie- Zdjecie Balonów. To z kolorami teczy. To moje ukochane. To które przeciez  zrobilam SAMA...
Chwyt za prawe ramie-Mój motocykl...
I znowu- lewe ramie-Balony
I prawe-moja drogowa "krówka"
Balony..
mewa...
Balony..
Kubek do kawy...
Balony...
Usmiech..
Balony... Usmiech.. Balony... Usmiech...
Jestem zajebista.
Usmiech.
Chwyt za lewe ramie...
Usmiech
Czerwona linia.
Usmiech.
Podomka.
smiech.
Ostrze.
Chrzanic je  ;)
Jestem zajebista :)
Zawsze kiedy chce :)
Chwyt za lewe ramie...

udalo sie..
kupilam filtr...
teraz sobie siedze nad stawikiem
i karmie rybki
i sie usmiecham :)
jak dobrze....

Wystarczy dotknac lewego ramienia...
Pomyslec tylko ....
:-)))))

piątek, 16 kwietnia 2010

Popielnie



jednym z pozytywnych objawów wulkanicznego Dzien Dobry
Sa wyjatkowo nasycone kolorystycznie zachody slonca.....
I cisza na niebie
bez podluznych bialych kresek
sladów silników statecznych boeingów.....

Puszka Pandory

  Wysokotenorowy wrzask prosto w moje prawe ucho
jakies dwadziescia centymetrów ponad koscia ciemieniowa
Przyciszam dzwiek duzym pokretlem
Stlumiam wysokie tony.
Zmienia sie w ostrze.
japonska katana o pilnikowej powierzchni
nie daje sie kilogramom tasmy i tonom poduszek
przecina wszystko.

Wyrzucone poza horyzont wraca jak bumerang i wrzeszczy.
Placze.
Ona siedzi na drugim krzesle i wyglada jak ja.
Placze.
Kaze jej wyjsc na papierosa i zabrac ze soba emocje.
Pali juz trzeciego i placze.
Wrócila.
nie slucha.
Placze.
Moze bylam dla Niej za madra?
Moze mi po prostu zazdroscila?
Co chce Jej powiedziec?
Poteznej,  silnej , wielkiej w tej rozdetej obskurnej podomce i burzy  kreconych na walku, farbowanych na rudo  wlosów
Wlascicielce Glosnego Miecza
pilujacego tepym koncem  serce na pól
Kocham cie
Nie jestem aktorka
przytul
nie tylko gdy dusze sie od placzu
nie umiesz
a ja nie umiem prosic o ten gest
przytulam cie sama
jestem ci jak Matka a powinno byc na odwrót.

Czerwona linia. Szeroka na 40 centymetrów.
Na jej poczatku On i Ona
Lacza swoje komórki
ta niewinna zygota
punkt Zero
Czysty i nieswiadomy. Bezpieczny. Jeszcze.
Przede mna Czerwona Droga.
Strachu i nierozumienia.
Smak slów wypowiedzianych po raz pierwszy w dzieciecej nagiej  rozpaczy
Nienawidze Cie
Lustro zdjete ze sciany , przylozone do mej twarzy przez Burze Wlosów W Ohydnej Podomce
spójrz na siebie
Zalosna.....
Nienawidze Cie.
Kocham Cie.
Zawsze razem.
Jak syjamskie bliznieta.

Daj jej spokój.
Sciskam Glosna Podomke za ramiona.
Tlumacze dziewczynce ze musi byc cierpliwa.
Ona sie nie zmieni.
Ale nie zabije twych  marzen.
Nie da rady.
Popatrz mam cos dla ciebie
Naga roztrzesiona dziewczynko
Zdjecie Balonów
Ty je zrobilas
Za 25 lat.














Osiemnastoletnia skolowana istota
i tulace sie do niej bezradne stworzenie blaga o pomoc
nie radzi sobie z wlasnym zyciem
i przywlaszcza zycie nastolatki
Nie sluchaj jej.
Jest dorosla.
Nie naprawiaj dusz innych.
Bo zniszczysz swoja.



24 latka wali glowa w sciane.
Zwariowala.
Po 24 latach uwierzyla ostatecznie pilnikowemu ostrzu.



Nie widze sciezki
Placze.
Wodospad.
Otworzylam Puszke Pandory
Nie szkodzi
miala zardzewiala klódke.

...
..
..

Nie, nie zwariowalam. I nie jest to "alkoholowa poezja".
Podjelam dosc trudna decyzje terapii umyslu.  Metody wplywania na podswiadomosc poprzez swoiste wizualizacje.
Ja i mój Willl, kazde z nas ze swoim malym problemem. Na szczescie mój Will mial problem jak klikniecie palcami.
U mnie niestety  bedzie trudniej....
Pierwsza wizyta byla dla mnie jak zabeltanie kijem w wodnym zbiorniku na ktorego dnie jest warstwa mulu.
Bardzo mi teraz ciezko i wybucham placzem co chwila.
Ale wierze ze dam rade...
Choc okazuje sie... ze bede dosc twardym orzechem do zgryzienia....
Bardzo....

środa, 14 kwietnia 2010

Znowu Bazanty :)

Moje "dzikie kury " :))
Jest im u nas juz tak dobrze ze dziewczynki zadomowily sie na dobre pod zywoplotem :).. znaja juz nawet godziny kiedy wychodze do pracy i wracam z pracy- bo zawsze wtedy cos im sie sypnie :)

wtorek, 13 kwietnia 2010

Kotki, film i teorie spiskowe.

Kotki nagryzdane podczas filmu ogladania... The pursuit of Happyness...
Will Smith to jedyny aktor który placzac, kaze mi plakac z nim. Zawsze.

Kotki jakos tak latwo sie rysuje, jakos tak banalnie.
moze dlatego ze wbrew pozorom, maja takie ludzkie twarze....


Mój "patriotyzm" znowu wystawia sie na próbe wytrzymalosci.
Wawel i Kaczynscy.
Przeciw, czy olac?

Nie myslec chyba... niech rzeczy tocza sie swoim torem. Nic nie dzieje sie przeciez bez przyczyny na tym swiecie.

Z nudów czytam "alternatywne" artykuly w internecie umieszczane, te na temat katastrofy. Teorie spiskowe... ile twórców, tyle teorii... jedne kupy sie nie trzymaja, po innych robi sie kupe w majtki ze strachu...
 
ten jest dosc ciekawy do poczytania. Polecam.


 

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

pierdólki....

24 piekne hinduskie szale...
we wszystkich  kolorach teczy, przeplatane koralikami, lustereczkami i brokatami... pieknosci ... po funt sztuka...
leza juz w szufladzie i czekaja na jakis pomysl by je madrze wykorzystac...
13 samolocikowych przypinek... by moja erszol-czapeczka byla ciezsza o kolejne "pól kilo zelastwa".. fifty pence za sztuke..
cudna kocia kasetka , dzieki której moja bizuteria z pchlich targów ma gdzie spac...


piec funtów ....
3 funty??
niech bedzie ... :)
rzeczy niepotrzebne, rzeczy nieuzyteczne, rzeczy po prostu tworzone dla swojej slicznosci...
ostatnio wlasnie takich pierdólek szukam na "karbudach" (czyli niedbale spolszczony car boot sale)

hinduskie szale posluza mi za serwety...
ubiore nimi smutne meble
bedzie kolorowo wokól mnie

tralalala....
dla odmiany ja pochodze w czerni.
narodowozalobnej.
wyslucham kondolencji od wspólpracowników
i dziwnych spekulacji na temat ciala pani prezydentowej
 czemu maz tak szybko rozpoznany a ona nie?
moze siedziala z tylu samolotu i robila na drutach
z dala od malzonka
ha ha ha
angielski humor
jak zawsze niezawodny
montypajtonowski w kazdym calu...
podobno prezydent wam sie w samolocie rozwalil
niezle nie?
hahaha
mój patriotyzm jest dosc specyficzny
bede sama  sobie psioczyc, wyklinac i zlorzeczyc na ta "bande idiotów" na Wiejskiej
bede nawet po ich smierci oceniala "co poniektórych " krytycznym na wyrost okiem
ale wyszczerze kly na kazdego spoza "bialo-czerwonego" stada
na kazdy czarny humor....

sobota, 10 kwietnia 2010

......piekna dzis pogoda.....

 myje motocykl
szoruje przyrdzewiale czesci
zranilam sie w palec
zbieraja w lesie prezydenckie szczatki
piekna pogoda
umyje jeszcze auto
szukaja czarnej skrzynki

"wróce do kraju gdy jego tam juz ....."
uwazam na to co mówie
czasami
tylko

czwartek, 8 kwietnia 2010

Kraina Entów

Wielokrotnie myslalam o tym ze kiedys wsiade w auto czy tez na moje jednosladowe "pierdzikólko" ( pieszczotliwie tak nazywane przez wujaszka) i pojezdze z aparatem za tymi stojacymi nieboszczykami.
No faktycznie, one umieraja stojac.
.. a po smierci staja sie niemalze piekniejsze niz za zycia.
Ich demoniczna straszliwa rzezba, nagosc ciala , brak skóry i bialosc martwego, suchego  miesa.
Cudne sa.
Cudne jest to, ze doceniane sa tu, nawet po swej smierci.
Ze nikt ich nie kladzie siekera na ziemie. Ze moga stac dalej, i swym  trupim pieknem stawac sie kropka nad "i" hobbitowego krajobrazu.
Uwielbiam je, kazdego z osobna.
Enty.

wtorek, 6 kwietnia 2010

Trzy razy miau :)

Jeden Aniolek, trzy kotki :)
a bo ladna pogoda dzisiaj... i zdjecie dnia dostalam na plfoto :)
i w ogóle tak jakos fajnie... :)

niedziela, 4 kwietnia 2010

Wielkanocne pstryki pierzaste



...ptasiorki z ptasiego parku w Bourton-on-the-Water, cudnej miescinie w Cotswolds....
Improwizowany wypad ku uczczeniu odrobiny slonca w nieprzychylne pogodowo Swieta...
Pstrykanie zwierzat za kratami to zadne wyzwanie...
zasadniczo-zalosne niemalze...



sobota, 3 kwietnia 2010

blue...

...swiecic jajek  nadal mi sie nie chce... z tego wzgledu siedze sobie w "szopie" , bo lubie :)
 zabawa w "avatara" :)
 bardzo spodobal mi sie ten film , nie ukrywam :)

piątek, 2 kwietnia 2010

Crusty Demons.....

Taki przerywnik totalnie "nie na temat" :) .. bo ani mi w glowie swiateczne krzataniny... :)
Crusty Demons, Birmingham 2008.
Uwielbiam takie szalenstwa......

czwartek, 1 kwietnia 2010

"Pocalowalam...

...i kurfa  mam teraz problem...."
:)
pozdrawiam prymaaprilisowo :))

































rysowane wczoraj, pokolorowane na próbe w PS
ale malne sobie to porzadnie akwarelka :)