MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

środa, 10 marca 2010

Psychodelizm przeszlosci









5 lat temu przyjechalam na Wyspy z jedna torba pospiesznie spakowanych ciuchów,
aparatem fotograficznym
i niczym do stracenia.
pierwsze miesiace przezylam w ciasnej caravanie,
urozmaicajac ten czas praca sprzataczki.
rysowalam wtedy te psychodeliczne konie,
by nie zwariowac, by przetrwac,by wytrzymac jeszcze troche...
by znalesc sens w tym co zdecydowalam sie zrobic...
straszne, odarte ze skóry konie
ratowaly mnie przed depresja....
mimo swej turpistycznej urody
duzo im zawdzieczam.
to
ze dalam rade
przede wszystkim :)

3 komentarze:

  1. Są piękne. Urzekły mnie najbardziej pierwszy i ostatni. Czy to akwarela i tusz...?

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się, że masz ten okres za sobą. Wierzę, że nie było łatwo i zawsze mówię, że najmądrzejsi i najodważniejsi powyjeżdżali stąd. I dobrze. Tu ciągle bardziej sie liczy to, kogo znasz, a nie kim w rzeczywistosci jesteś. Smutna prawda. Bardzo chcę dołączyć do tych odważnych:)
    Pozdrawiam serdecznie
    Danka

    OdpowiedzUsuń
  3. tak, to tusz i akwarela.. i troche photoshopa ;)

    OdpowiedzUsuń