MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

wtorek, 10 listopada 2009

Pinkfloydowo w Hobbitowie dzis..


Pink Floyd towarzyszyl mi jakos tak...... odkad tylko pamietam .. gdzies w mojego zycia tle sobie gral... glównie dzieki wielkiemu magnetofonowi szpulowemu który nalezal do taty mego...
wiec znalam ten zespól nawet go nie znajac
teraz sobie odkrywam ich na nowo ostatnimi czasy
graja mi dzisiaj wieczorem w Hobbitowie... i jutro wieczorem pewnie tez.. i pojutrze... i zime cala...

a zima tupta tu powolutku w te strone

pod zlozonym ogrodowym parasolem zadokowalo sie na ten zimny sezon z kilkaset biedronek
a w mej ogrodowej rekawicy próbuje przeczekac mrozy osa- królowa.
Bazanty maja potrójny apetyt i wydzieraja mi prawie z reki kawalki chleba

no.. zima idzie..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz