MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

niedziela, 6 września 2009

sezony




sezon w pelni na malowanie zapewne przyjdzie pózna jesienia, by w zimie miec swe apogeum. powróce wtedy znowu do dziubdziania sie w kamyczkach malowanych, moze poplamie se paluchy olejnymi farbami niejednego wieczoru, albo zaakwareluje sie na smierc. teraz rysuje na sile. tylko po to by lapsko znowu nie zgrabialo. by dotrwac w jakiejkolwiek formie do zimy ;)
w jesien i zime nie mam sezonu na focenie. w jesieni i zimie samoloty spia w hangarach, a konie chodza w brudnych paskudnych derkach po szaroburych pastwiskach. aparat spi, ja do bólu re-edytuje fotki pstrykniete wiosna i latem i przegladam foldery po raz piecsetny by wyszarpac znowu cos nowego...
weekend w Hobbitowie sie skonczyl, od dawna nieprzesiedziany przed komputerem, wow... poprzesadzalam kwiatki w doniczkach, kupilam kose spalinowa i wyrznelam wkurwiajace mnie od dawna kepy traw i zarosla nie dajace sie zwalczyc kosiarka, kupilam kolejne bezuzyteczne cudenka za trzy grosze na "car boot sale" (po co komu na przyklad kieszonkowy mikroskop? :D ), nabawilam sie zapalenia gardla.. po raz enty, znowu, z powietrza , znikad.. zapewne sie w koncu wkurwie i wyrzne sobie migdalki... ilez w koncu mozna...
smiac mi sie chce, "zawsze kurwa cos", by ciocia Angel trzymala sie z dala od Kacperka :D toz ja przechoruje cale jego niemowlectwo ;D
dobranoc panstwu.. ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz