MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

czwartek, 5 lutego 2009

Podróze rok wstecz





Zachody slonca po calym dniu ciezkich chmur panowania
zawsze byly tu spektakularne
taki zachód slonca
to jak krokodyle lzy
.....
.
..
. pogoda w 2008 roku non stop uniemozliwiala mi nacieszenie sie tym miejscem w którym jeszcze wynajmujemy dom...
bylam na rowerowej wycieczce tylko raz....
(ironicznie wkrótce po niej "zepsul mi sie " kregoslup)
ilosc spacerów po okolicy moge policzyc na palcach jednej reki
obiad pod parasolem w ogródku...
moze ze 3 razy...
wylegiwanie sie na kocu w sloncu
mniej niz 5...
rok 2008
deszczowy
mzawkowy
ulewny
mokry
zakatarzony
zasmarkany
gardlozapaleniowy
chrypiacy
wilgotny
zaplesnialy
zaparowany
zimny
powodziowy
...

czasami sobie mysle, ze jezeli 2009 okaze sie takim samym, rokiem mokrym do absurdu, kiedy to ilosc slonecznych dni z prawdziwie komfortowo ciepla temperatura powyzej 25 stopni bedzie znowu ponizej dziesieciu.. na cale 365 dni w roku.....
to po prostu
rzuce to wszystko
rzuce Anglie
i wróce do Kaczogrodu..

mysle tak tylko czasami
bo nie zdobede sie na to tak latwo...
chyba ze to Anglia pierwsza "rzuci" mnie



ale wciaz sie modle o laskawosc
o wieksza suchosc
i goracosc
jestem jak waz, musze sie wygrzac w sloncu
by ZYC
inaczej nie czuje w sobie energii..
i zatruwam bliznich moich swoja rozlazla , roztopiona twarza
i swoim nadgnitym od wilgoci humorem

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz