MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

poniedziałek, 9 lutego 2009

Kolejne podejscie w strone lekcji tanca







... jako ze srodowe "warsztaty" taneczne okazaly sie wedlug Willa porazka, pasujaca bardziej dla stetryczalych dziadków chcacych sie nauczyc pare podstawowych kroków na sezon karnawalowy, dzis wieczorem zaciagana przez wyzej wymienionego mego chlopa wyrusze z nim na poniedzialkowe warsztaty Salsy, w innym miejscu, za inna cene i z innymi instruktorami..



dalej we mnie tyle entuzjazmu do podrygów rytmem dyktowanych, co oznak zycia u tasiemca w formalinie, ale moge sie poswiecic ...



coz mi sie dziwic, mam salse osiem godzin dziennie w ramach mojej pracy po prostu, wiec w domku jedyne co zwyklam "enjoy the best" to siedzenie na dupie i dlubanie w Photoshopie, przerywane od czasu do czasu wkurwianiem znajomych z mojej listy GG swoim nie do konca poprawnym politycznie podejsciem do rzeczywistosci...
.. ... dlubalam dzisiaj znowu przy zimowych gniotach z mojego Hobbitowa mieszajac je z ta muchowo-pajeczynowa teksturka :)...

niektórzy nawet podobuja takie rzeczy...
ja nie wiem
sie bawie
póki co

jak zawsze z reszta..

1 komentarz: