MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

środa, 25 lutego 2009

Wieczór wyluzowany

wieczór wyluzowany
lampka hiszpanskiego winka
farmazony telefoniczne z przyjacielem o zlamanym sercu
i marlboras wypalony na swiezym powietrzu
pod zakwitajacym powoli rododendronem
"alien" z pólstezalego wosku plywajacy w kiczowatej laava lampie
Ambient & Chill plumkajacy w WiFi Radiu
Will smagajacy bezlitosnie za sciana swoje bebny do blizej nieokreslonego rytmu
królicze bobki walajace sie na podlodze
i ich producentka zadziornie tupiaca podczas nasiadówki pod lózkiem
wieczór wyluzowany
bossssssko.... :)



(Pembrokeshire, Walia 2007-wariacje w PS.. która lepsza? a moze zadna.. :P )

poniedziałek, 23 lutego 2009

Wiosenne zakupy :)

musze sie z tym pogodzic
z zima trwajaca tydzien
i z wiosna przychodzaca w polowie lutego
musze po prostu to polubic, cóz innego mi pozostaje?
w koncu zdecydowalam sie zyc tu a nie nigdzie indziej ;)
moze te przebisniegi na trawniku nie sa takie straszne
a ptasiory spiewajace od rana nie sa az takim wybrykiem natury
pale szluga na podwórku nie muszac zakladac plaszcza
czemu nie ? ;)
..
zaszalalam wczoraj na targach fotograficznych
kupilam sobie zestaw lamp studyjnych
zaszalalam
nie mam nawet ich gdzie ustawic :)
teraz musze wygrac te pare milionów w lotto
by kupic wlasna wielka chalupe
która pomiesci w swych scianach kazdy mój pomysl
kazdy niezrealizowany
i nierozpakowany
i jeszcze znajdzie miejsce na kolejne
i mnie sama
i moje lózko
moje orchidee i male bonsai
Pembrokeshire, Tenby 2007
Pembrokeshire 2007

sobota, 21 lutego 2009

Marudna Krowa










"The Moody Cow" inn
so cousy inside
with
gorgeous food
and wooden stove
in the middle of the room
...
..
rodzinna kolacja przy swince, krówce i owcy na talerzu
szklanicy cydru i wytrawnym winie
.
a potem
wiednaca buzia
i niebieski kolor warg
przerazony kucharz obwiniajacy siebie nieslusznie
rozdygotana kelnerka z obudzonymi wspomnieniami
swej babci zmarlej na wylew przed dwoma miesiacami
jaskrawy ambulans
i powrót do domu tylko we dwójke
nie byla to Jej
ostatnia wieczerza
Dzieki Ci Panie Za To

czwartek, 19 lutego 2009

Dzien Paczkozerców

jeden paczek bo tradycji zadosc byc musi
na szczescie
na powodzenie
na pomyslnosc
drugi paczek tak na wszelki wypadek
trzeci to juz lakomstwo

środa, 18 lutego 2009

Odwiedziny







wpadla na chwilke dzisiaj
tylko sie pokazac
zanim stanie sie prezentem na przyszle swieta pod choinke
dla jednej skosnookiej ksiezniczki
wiec zaprosilam ja na góre
na szybki "numerek"



cierpliwa z niej modelka

wtorek, 17 lutego 2009

Janiol

atak wiosny w Hobbitowie.....


na brak weny
najlepszy aniol
anioly zawsze pojawiaja sie pierwsze
mój janiolek bedzie pewnie brzydactwem
moze nie wyschnie porzadnie i sie polamie
ale jak przetrwa
to bedzie moim janiolkiem
tym pierwszym
który przyszedl


poniedziałek, 16 lutego 2009

papier mache


....serek papierowy
w szmate zawiniety
kapu kapie
rytmicznie nad wanna
moze sie odsaczy
i cos z niego ulepie
:)
o ile ktos sie nie pomyli
i go nie zje z chlebem i miodem ...
...
.. Kaczogród zaimportowal kilka ton sniegu
Kraina Deszczowców ma ladna wiosne tej zimy
snowdropsy strasza mi w ogródku bialym lupiezem
nie chce teraz wiosny
:((

niedziela, 15 lutego 2009

...









a ja zawsze bede zwracala glowe w strone zachodu
pewne rzeczy znane od poczatku swiata
nie znudza sie nigdy
nie zbanalnieja nigdy
mozecie , wielcy artysci nazywac to zjawisko kiczem
kocham ten kicz
wy tez go kochacie
cfaniaki :>

sobota, 14 lutego 2009

Swiety Walenty



Walenty to patron zakochanych.
Zakochalam sie dwa lata temu.
Dzis juz tylko Kocham.
Utracilam patronat.


piątek, 13 lutego 2009

Fasolka

rosnie
szesciocentymetruje
przypomina o swoich prawach atakami mdlosci u zywicielki
budzi z miejsca u mnie instynkty ciocierzynskie
bym byla dobra siostra mej siostry fasolkohodowczyni
wzorowa ciocia
co po glówce poglaszcze
czekoladka poczestuje
i zajmie sie czasami siostropochodnym
kiedy jego zywicielka zapragnie wolnego wieczoru ze swoim ogrodnikiem
:)


(Shropshire, UK , maj 2007)

Piatek Trzynastego :>


Dlaczego zombiaki zawsze chodza jak zombiaki
dlaczego zombiaki zawsze atakuja zywych
rozdzieraja im flaki
i przemieniaja ich przez to w zombiaki
:)
to nudne :)
nawet w moich snach zaistniala juz ta
polityczna poprawnosc
:)
przyszlo mi snic o zombiakach :)

czwartek, 12 lutego 2009

Czwartkosmutki urojone


czarnomyslnosc czwartkowieczorna
pogrzebowosc wyobrazeniowa
smutkowosc kontrolowana
zalobliwosc pozadana
smakowa melancholia
przyjemnosc z podczaszkowych wizji wlasnej agonii
podniecajaca zalosc nad swoja smiertelnoscia
i jednoczesnie przekonanie o nieprzemijalnosci
krwawosmakowosc przy wieczornej kaszlnosci
gotowosc do odchodzeniowosci
i strachliwosc chorobowosci

hipochondria romantyczna

wtorek, 10 lutego 2009

Trzewiopralka

....nerwowe rozwolnienie
jutro ide oblac kolejny egzamin z prawa jazdy
....
chce juz miec to za soba....






poniedziałek, 9 lutego 2009

Kolejne podejscie w strone lekcji tanca







... jako ze srodowe "warsztaty" taneczne okazaly sie wedlug Willa porazka, pasujaca bardziej dla stetryczalych dziadków chcacych sie nauczyc pare podstawowych kroków na sezon karnawalowy, dzis wieczorem zaciagana przez wyzej wymienionego mego chlopa wyrusze z nim na poniedzialkowe warsztaty Salsy, w innym miejscu, za inna cene i z innymi instruktorami..



dalej we mnie tyle entuzjazmu do podrygów rytmem dyktowanych, co oznak zycia u tasiemca w formalinie, ale moge sie poswiecic ...



coz mi sie dziwic, mam salse osiem godzin dziennie w ramach mojej pracy po prostu, wiec w domku jedyne co zwyklam "enjoy the best" to siedzenie na dupie i dlubanie w Photoshopie, przerywane od czasu do czasu wkurwianiem znajomych z mojej listy GG swoim nie do konca poprawnym politycznie podejsciem do rzeczywistosci...
.. ... dlubalam dzisiaj znowu przy zimowych gniotach z mojego Hobbitowa mieszajac je z ta muchowo-pajeczynowa teksturka :)...

niektórzy nawet podobuja takie rzeczy...
ja nie wiem
sie bawie
póki co

jak zawsze z reszta..

niedziela, 8 lutego 2009

Szuflada



Zuza zgwalcila moja noge juz z siedem razy
ja juz zdazylam ufarbowac sie na wsciekloczerwono
i teraz grzebie po szufladzie
i szukam jakichs "ominietych" ujec
Walia Pólnocna, chyba w Harlech o ile pamietam...
maj 2007


sobota, 7 lutego 2009

Zimowa zlosliwosc





..napadalo sniegiem w czwartek w nocy.. pieknie bialutko jak sie jechalo rano do pracy
.. stopnialo w wiekszosci do wieczora...
napadalo sniegiem w piatek w nocy... pieknie bialutko jak sie jechalo rano do pracy
....stopnialo w wiekszosci do wieczora....
... nie padalo juz w sobote w nocy...
bo mam weekend i moglabym co popstrykac :)
bo za dobrze by mi bylo...
nie bedzie padac tez w niedziele w nocy
jak mowia prognozy...
bo za dobrze by mi bylo...
:)
bedzie padac w poniedzialek w nocy
i bedzie znowu cudnie bialutko
kiedy bede jechac do pracy :(

jak to zwykl mawiac kolega mojej siostry
"i taki rok, i wszystko chuj, i cale takie zycie" :))




Oczasty ból dupy


Lewe oko sie "pogorszylo"
poza tym zdaje sie miec astygmatyzm
tyle z wizyty u okulisty
przynajmniej moje bóle glowy i w okolicy oczu byly uzasadnione.
oprócz tego-wciaz próbuje upolowac cokolwiek fotograficznie
cos co przypominac mi bedzie po czasie o fakcie zaistnienia w tej krainie bialej substancji sniegiem zwanej..
której na chwile obecna sa juz ino resztki :)

ciezko qrde
chyba po prostu zaciecia nie mam
leniem smierdze
i z drugiej strony glupio mi targac Willa w te i we wte, nawet jezeli on nie oponuje :>