MY PRINTS FOR SALE

Art Prints

My Etsy Shop

sobota, 31 stycznia 2009

Poranna nuda




W Polsce piekna zima
Malwina swoimi mrozowymi fotkami wywoluje u mnie scisk dupy z zazdrosci
Za moim oknem szarosci i brunatnosci
i "przedwiosniowe" temperatury
w moim gardle kolonia bakterii
drazni me tkanki az do oskrzeli
nuda poranna
mecze stare negatywy
uciekajac w kicz
kupie weny ze trzy kilo na wynos
bo mam niedobory

poniedziałek, 26 stycznia 2009

bazanty...






Mister Pheasant z jego zona i czterema konkubinami wpadl dzis na sniadanie
pojedli, podziubali, nasrali wokól w podziece
a ja do pracy
jak codzien rano...
zostawiajac stolujacych sie samym sobie
poznajcie moich sasiadów
mili, grzeczni, choc czasem upstrza nam samochody stojace na przydomowym parkingu
bo jak sie
nocuje na jabloniach
i ma sie auta ponizej swych kuprów
to prosi sie o ich zbombardowanie ...
tylko wstyd potem takim gównianym autem " w miasto jechac"
a nie zawsze jest czas zetrzec bazancie placki :P
co sobota rano
budza mnie strzaly za oknem
oblawy na pana Pheasant
i jego zony
pan Pheasant ma na pienku z ludzmi
musial niezle przeskrobac
moze nasral im na przednie szyby aut :)
...
dokarmiam pana Pheasant i jego harem
dokarmiam Tit's Gang
dokarmiam gwizdajacych na wszystko ziomów Blackbirds
dokarmiam bande Robin Hood
i nadetych Bullfinch'ów
dokarmiam Jerry'ego Chaffinch'a i Rosemary Greenfinch
dokarmiam Joycelyn Jay
i Ceri Woodpecker
...
dokarmiam ich wszystkich
w pokucie
za ekzegucje sprzed lat
kiedy to
rozstrzelalam wlasnorecznie
dwudziestoosobowa rodzine ....
matki, ojcowie, dzieci
Panstwa Golebiowskich
zgineli z olowiem w sercach
...